2010-05-09 20:51:11 >> czy w kobiecych dzinsach jest rozporek?

No, właśnie...?
skomentuj (3)




2009-11-22 02:07:36 >> Zapytania do google

"co to oznacza jak chłopak stanie obok mnie specjalnie?"
 Jeśli chłopak stanie obok ciebie specjalnie oznacza to, że chciałby być naprawdę blisko ciebie.


skomentuj (0)




2009-11-22 01:47:27 >> Szara masa

Chcąc nie chcąc stałem się częścią globalnej świadomości… google.
Niesamowite co trzeba napisać w wyszukiwarce by tu trafić:

Przykłady z listopada:

ciemne krocze
jestem pasywnym gejem
czy można połykać czyjąś ślinę
bokserki krępująca erekcja
co to jest seks pasywny
wypchane slipy
widoczne jądra w spodniach
dziewczyna całująca się z chłopakiem
za jaja w krótkich spodenkach
facet bez podkoszulki na śniegu
kobieta pasywna w łóżku
co oznacza ze jestem pasywny
dotykanie przez spodnie krocza
podglądałam jak facet walił sobie konia
co to oznacza jak chłopak stanie obok mnie specjalnie
trzymam za jadra w czasie seksu
refleksy lornetki
posmakować kogoś

no i blog się pisze sam…


skomentuj (0)




2009-11-22 00:56:45 >> Druga strona medalu

Mgła
na ostrzu noża
za rogiem
z mężem za rękę

nieunikniony
niedościgniony
mój chód
chłód

krocze
kroczę
Przemysławie…
ach Przemysławie
kurde
jak ja nie lubię poezji
jak ja nie lubię prozy
jak ja nie lubię liter
tylko chcę cię dotykać…



skomentuj (0)




2009-05-07 19:04:14 >> bulge

Coraz częściej rezygnuje z samochodu... i niby że metrem 2x szybciej, że nie ma gdzie zaparkować albo że parkowanie kosztuje…  pretekst? Nie wiem, ale wiem co widzę, a może na co patrzę…  dziś w metrze, w tramwaju, na przystanku. Dżinsy. I mniej więcej to co się zobaczy na youtube po wpisaniu „the big bulge jeans”. 

Nie mogę oderwać wzroku? Dlaczego?
Czy widać że się gapię? A może nie?
Może on to robi specjalnie? A może nieświadomie?

Czy mogę coś zrobić? Lepiej nie!


skomentuj (4)




2009-05-06 19:16:00 >> Ciakwy blog

Znalazłem w swojej księdze gości ciekawy blog: http://www.zje.blog.pl/

Aż komentarze w księdze gości same się dodają :)
skomentuj (1)




2009-04-26 14:45:17 >> `Eh życie

Czasem sobie tutaj przychodzę z zamiarem skasowania tego wszystkiego… ale zaczynam czytać i wciąga mnie to… i skasować nie mogę. Nawet komentarze niby nic… a jednak znak że ktoś tu był. Jakby ktoś wyrył na ścianie mojej jaskini  „Tu byłem - X”. Skąd się tu wziął? Co go tu przywiodło?

 

Przypominają mi się wiersze umieszczane kiedyś na oknach w tramwajach. Przypadkowi ludzie je czytali. Może z nudów. Co myśleli? Może nic? Skomentować nie mogli.

 

Teraz monitory w metrze… wodzenie wzrokiem…

Po paskach z nijusami… ja wodze jak zwykle

Po paskach od spodni… i poniżej gdzie się wszywają szwy…

Poezji brak już na ekranach… a może jest pod spodem…

Tam gdzie zwykle spuszczam wzrok…

 

…a może w żółtych slipach.

Tatarak 

Kobieta stopniowo przeniosła swoje wargi poniżej piersi,
gdzie przebiegały najpiękniejsze mięśnie gorsu, a potem
nagłym poruszeniem zaczęła całować piersi, przeponę,
brzuch, pępek i w gwałtowności pocałunków, którymi
obsypywała zmarłego, schodziła coraz niżej. Całe to zimne
i kształtne jak rzeźba ciało pachniało tatarakiem.
Ale kiedy pani Marta poczuła pod wargami rąbek żół-
tych slipów, do nozdrzy jej doleciał zapach błotnistego iłu,
gnijących rybich łusek i woń błota — aromat śmierci, która
miała się stać niebawem również jej udziałem.
1958


skomentuj (1)




2009-04-26 14:40:13 >> Wykopane z przeszłości

KSIĘGA MIŁOŚCI

  

Na początku są ważne:

Intuicja, bo daje pierwszy impuls;

Cierpliwość, bo wszystko musi się dziać

W odpowiednim czasie;

Słuchanie i obserwowanie siebie i jego,

Pozwala poznać siebie i jego;

Oczekiwania, skonfrontowane z poznaniem

Pozwalają wybierać;

Fascynacja, bo pcha nas do kolejnego

Kroku.

  

To co jest przyjemne:

Napotkane spojrzenie, ...

Dotyk, od niego wszystko się zaczyna,

Nabiera kształtu fizycznego doznania;

Gładzenie palcem po czyjejś skórze,

Łaskocze, podnieca, powoduje lekkie

Drżenie w szczególnie wrażliwych miejscach;

Chwycenie kogoś za rękę, sprawia, że

Czujesz ciepło krążące między wami,

Czujesz się bezpieczniej, związany z kimś;

Zatopienie palców w czyichś włosach,

To jakbyś wszedł w tajemną puszczę, gąszcz

Pełen doznań i niespodzianek;

Wtulić się w czyjeś ramię, to jak doznać

Niebiańskiego spokoju; poczuć ciepło

Czyjejś skóry na całej twarzy, bądź też

Całą połową swego ciała, to poddanie się

Czyjejś opiece.

  

To co podniecające:

To dotykać ustami czyjejś szyi, czujesz

Jej porowatość, drobne włoski, poznajesz

Najczulszym dotykiem;

Dotknąć językiem czyjejś szyi, to poczuć

Jej chłód, bądź ciepło, to poczuć smak

Skóry, jej słonego potu;

Polizać czyjąś skórę, to poczuć się jak

Kot myjący drugie kocię;

Dotknąć nosem brody, to poczuć jej twardość

I siłę;

Dotknąć ustami skroni, poczuć jej gładkość;

Dotknąć ustami powieki, poczuć jej

Wrażliwość;

Dotknąć ustami nosa, to poznać jego

Delikatne zaokrąglenie;

Dotknąć ustami ust, to poczuć całe ciało

Na raz...;

Dotknąć językiem ust, posmakować kogoś,

Poczuć czyjąś słodycz;

Dotknąć językiem języka, przeniknąć

Do wnętrza czyjegoś fizycznie, poczuć smak

Śliny;

Wślizgiwać się językiem do czyjegoś gardła,

To zgłębiać to co niezgłębione;

Przepychać się z czyimś językiem pragnącym

Tego samego, to przeżywać ekstazę

Pocałunku;

Połykać czyjąś ślinę, to dążyć do posiadania

Kogoś;

Tulić się i całować, to oddawać się naturze,

Przeżywać rozkosz życia, to posiadać

I być posiadanym, zgłębiać i być zgłębianym,

Miłować i być

Kochanym.

  

KSIĘGA SEKSU

...

 

9.XI.96/MP



skomentuj (0)




2009-03-15 20:41:51 >> Embargo

Nie piszę, nie piszę,,,,, tylko wszędzie sex sex widzę wiedzę a nie piszę
i nie grzmię nie grzmieę że nie piszę bo po co mam pisac?
nie czy tam nie czy tam bo po co mam czy tam?
nie?


skomentuj (1)




2009-01-17 22:49:03 >> Rok 2009

Zaczał się wystrzałem z prawdziwego szmpana.


skomentuj (0)




2008-01-23 02:22:43 >> Tytuł nie może byc pusty

Za oknem noc
Spadł dzisiaj śnieg
Dzisiaj też stopniał
W domu nocne porządki
M. puszcza kolędy z kaset
A choinka dawno na śmietniku 

M. odkurza zdjęcie mojego potencjalnie pierwszego branżowego fryzjera.
Dziś byłem u tego teoretycznie drugiego
Bo ten trzeci jest na urlopie
c.d.n.

skomentuj (1)




2006-09-03 20:09:29 >> działa

Działa blog, blog :-)
skomentuj (5)




2005-03-15 22:24:26 >> Oko

Kiedy noc jest
bliska zera,
Koty oczy otwierają
ich czerwone błyski
spać nie dają...
skomentuj (5)




2005-03-14 20:07:36 >> Nie jest przyjemnie...

Nie jest przyjemnie gdy ktoś o 4:42
Budzi cię kablem od słuchawek,
A chce się spać...

skomentuj (0)




2005-03-13 01:34:38 >> Znowu czekam na wiosnę

Dni coraz dłuższe
Noce coraz krótsze...

skomentuj (0)




2004-11-14 23:22:13 >> "Cotton Club" TVP1 23:15

-Na czym mam usiąść?
-Na tym co w tobie najlepsze!
-Jesteś okropny!
skomentuj (3)




2004-03-18 21:10:55 >> Wiosna /2/

ruch
w spodniach

oczy
w ruchu
skomentuj (6)




2004-03-18 21:08:45 >> Wiosna

coraz krótsze płaszczyki
coraz krótsze spodenki
bielizna w szufladzie

/latem/
coraz krótsze koszulki
coraz krótsze nogawki
depilator w kremie
skomentuj (2)




2004-03-15 01:23:30 >> Nowy dzień

Leniwie dziś się przebudzamy. Mam wrażenie, że i ten dzień już się prawie kończy – jeszcze zanim się dobrze zaczął. Szarość przelewa się do pokoju przez żaluzje. Aura nie śpieszy się z wiosną, czeka aż resztki brudnego śniegu same stopnieją. Zagrzebuję się w pościeli. Obok mnie M. Czuję ciepło jego ciała. Przysuwa się do mnie, unosi ramię i przykrywa mnie kołdrą jak wielkim skrzydłem. Ciepło, gorąco. Przysuwa swoje łono do moich pośladków. Czuje jak się wypręża jego organ. Jak coraz twardszy wsuwa się pomiędzy moje nogi. Sunie po moim rowku. Ten rozchyla się, wilgotny. Mokra żołądź wjeżdża do tunelu. Zamykam oczy. Odjazd. Czuję jak mknę podskórnym korytarzem. Łapię się uchwytu. Szarpniecie. Ktoś napiera na mnie. Hamowanie – przygniata mnie. Łapię się czyjejś szyi. Opieram się dłonią o jakieś plecy. Moja ręka zsuwa się i wjeżdża pod czyjeś spodnie, pod slipki, obejmuje pośladki, serdeczny palec odchyla się i zatapia w ciepły odbyt. Wchodzę do środka jestem jego wnętrzem i mam go w sobie. Zaciskam na nim swoje obręcze. On dyszy. Czuję na karku gorący oddech. Chwytam rękami pościel, zrywam koszulę z jego spoconych pleców. Mokry od potu materiał nadal trzymam w dłoni. Nagle wypełniają go czyjeś jądra i kutas. Mam w ręku czyjeś wypchane slipki i czuję jak w moją dłoń przez materiał wlewa się ciepła gęsta ciecz. Trzymam się za swoje wilgotne krocze, gdy powódź gorącej spermy wlewa się do tunelu. Pociąg staje. Otwieram oczy.
skomentuj (3)




2004-02-26 23:48:30 >> i jak było?

Czy warto rozdzierać włos na czworo?
skomentuj (1)




2004-01-18 17:23:53 >> sobota

Uszy, skóra, włosy
Wszystko w moich ustach.

skomentuj (1)




2003-12-01 22:29:17 >> Czuły wieczór

Ocierające się łokcie przy filiżankach kawy. Rozmowy istotne... - nadgarstki blisko siebie.
skomentuj (3)




2003-11-28 20:38:21 >> Dziś

5445xxx (19:58)
co oznacza boksy
Boksy (19:58)
bokserki
5445xxx (19:58)
myslalem ze boks uprawiasz
5445xxx (19:58)
a to gacie poprostu nosisz takie
Boksy (19:59)
rozczarowany?
5445xxx (19:59)
bokserki sa klopotliwe
5445xxx (19:59)
nie ukrywaja wzwodu
Boksy (19:59)
i to mi sie w nich podoba
5445xxx (19:59)
czasem to bardzo niezreczne
5445xxx (20:00)
siedzis zna spotkaniu i coz
Boksy (20:00)
czesto masz tak?
5445xxx (20:00)
nie nosze boxerek
5445xxx (20:00)
tak
5445xxx (20:01)
czestonat tym nie panuje
skomentuj (2)




2003-09-06 00:24:09 >> Zupełnie inaczej

Chciałem napisać dzisiaj notkę, taką jak zwykle, pełną erotyzmu, spojrzeń, zbliżeń itp. Jednak bliżej nieokreślona siła odebrała mi wolę rozporządzania swym ciałem. Autoerotyzm umarł we mnie dziś wieczór, a w raz z nim wspomnienia ładnych, podniecających, chwil - wyblakły. Górę wzięła muzyka z Piwnicy Pod Baranami. Zwykle smutna i rozczulająca. Aż przestraszyłem się nadepnąwszy swego kapcia myśląc, że to mój pies który zdechł 10 lat temu. Piwnica ponadczasowa. I tak wszystko mi się dziś pomieszało. Gdy w pracy spojrzałem na swoje zdjęcie sprzed dziewięciu lat w moich aktach osobowych parsknąłem śmiechem. Byłem dzieckiem gdy zacząłem pracować. 18 lat. To ja? Myślałem że się cofnąłem w czasie. Co ja tutaj jeszcze robię? Wącham jakieś dżinsy w szatni.

Kolejny wieczór bez M, pracuje ciężko – mam nadzieję. Siedzę przy namiastce biurka. Mieszam herbatę.

skomentuj (3)




2003-08-25 01:57:38 >> Refleksy

W końcu znalazłem lornetkę wśród starych gazet, lecz zanim zbliżyłem się do okna, obiekt mego zainteresowania zniknął. Postawiłem lornetkę na parapecie, choć wiedziałem, że M ją schowa do szafy, gdy tylko wróci. Chyba się obawiał, że ktoś z gości ją zobaczy i nie daj Boże pomyśli, że podglądam sąsiadów. A la lubię wiedzieć co się dzieje.

W poprzednim mieszkaniu nasze okna były na wprost okien sąsiadów. Może z 15 metrów odległości pomiędzy kamienicami. Naprzeciwko nas mieszkało dwóch braci, w wieku około 10 i 15 lat. Ten starszy zajmował się kwietnikiem za oknem. Widziałem go kiedyś jak był bez podkoszulki i wyrywał chwasty. Jak jego nieowłosiona klatka piersiowa pochyla się nad bratkami. Jak prawy sutek ociera się o płatki kwiatów. Nagle czarny kot wskoczył z pokoju na parapet i przeszedł pod nachalnym ciałem chłopca ocierając się grzbietem i ogonem o jego pachę i pierś. Zawrócił i pieszcząc się potarł jeszcze głową o ramię chłopca.

Wieczorami, gdy zaczynaliśmy swe igraszki w łóżku, miałem ochotę rozsunąć zasłony, by sprawdzić czy dostrzegę jakichś ruch w ciemnym oknie. Czy rozbudzę jakieś niezdrowe zainteresowanie u naszych sąsiadów. Czy zauważę refleks lornetki?

Za to wieczorami piętro wyżej widywałem w oknie przystojnego czterdziestolatka. Przychodził do kuchni i parzył sobie kawę. Zwykle pojawiał się bez podkoszulki prezentując swą gęsto owłosioną klatę. Szlaczek ciemnych włosków schodził z piersi, wędrował od mostka, przez środek brzucha, poniżej pępka, do miejsca w którym jego wzgórek zaczynał się obniżać, a ciemny szlak rozszerzał się. Resztę zasłaniał mi parapet lecz nigdy nie dostrzegłem nawet skrawka bielizny. Potem wchodziła do kuchni kobieta, ubrana w szlafrok z wyrazem zmęczenia na twarzy. Mężczyzna rozmawiał z nią oparty tyłem o parapet. Światło i cień padające na jego plecy, wraz z jego delikatnymi ruchami, wędrowały w tę i z powrotem odsłaniając jego umięśnione łopatki, silne, szerokie ramiona czy wyraźnie zarysowany kręgosłup. Wszystko do chwili aż nie oddalił się od okna, nie zgasił światła.

Wtedy lornetka stawała się bezużyteczna. W ciemnościach okien jaśniał już tylko jeden jasno-czerwony punkt. Trzy pietra niżej jakaś ręka rysowała nim tajemne znaki w przestrzeni. Jakaś kobieta w teatralnym geście odrywając papierosa od ust żegnała się z mijającym dniem.
skomentuj (3)




2003-08-21 14:08:16 >> Zapadam się w ciemność

(...)
skomentuj (3)




2003-07-14 00:17:51 >> Dziś niedziela

Byłoby całkiem pięknie, gdyby oderwać się od tego co było, nie myśleć już o tym co będzie.Lody zjedzone. Patrzę. Krocza, krocza, krocza. Na spacerze. Stare miasto, piętra sztuki. Wszędzie geje i pedały. Szum fontanny, okruszki dla gołębi sypią się ze starych rąk. Podstarzały amant w lustrzanych okularach jak wielka mucha ląduje na naszej ławce. Grucha do starej. Chwila – słońce, ławki, zieleń drzew. Lecz czas tylko na fotografii stoi w miejscu. My idziemy dalej, ze słońcem, za naszymi cieniami.
skomentuj (5)




2003-07-07 23:28:51 >> Wczoraj

M. był wczoraj zawiedziony, że powróciłem do prowadzenia bloga w dawnej stylistyce. Ile można pisać o tym samym – mówił. Ile razy można opisywać męskie krocze, gdzieś tam przypadkiem zobaczone.

To fakt. Tak naprawdę te miesiące przerwy nic nie zmieniły. Wszystkie wolne chwile, wolne dla oczu i myśli, poświęcam na wodzenie wzrokiem, wpatrywanie się, wyłapywanie jakiegoś konturu czy kształtu pomiędzy nogami. Ktoś biegnie, idzie naprzeciwko mnie, już patrzę się tam, czasem nawet przez pomyłkę w kobiece dżinsy, a te jakoś dziwnie wygięte przy rozporku - może to tampony i podpaski? Niezawodny jest widok faceta w luźnych dresowych spodniach z ortalionu idącego pod wiatr. Wszystkie kształty odciskają się na nich jak w jakiejś formie z której można by zrobić odlew genitaliów. Nawet przeciągający się rowerzysta w obcisłych laykrach, nie uwidoczni swoich skarbów z taką dokładnością.

Kolejną moją obsesją staje się obserwowanie całujących się par. Zwykle heteryckich, niestety. Zawsze wydaje mi się, że chłopak namiętnie całujący się z partnerką musi mieć wzwód. I często się to sprawdza. Ostatnio widziałem dziewczynę całującą się z chłopakiem w metrze, która delikatnie wsuwała mu dłoń pod nogawkę jego krótkich spodenek. Czy chciała go dotknąć? Aż tak krótkie nie były.

Czasem metro jawi mi się jako łaźnia pełna pary. Wszyscy mają na sobie tylko ręczniki i gdy ludzie siadają naprzeciwko siebie, one opięte na kolanach, unoszą się lekko, tak że siedzący po przeciwnych stronach pasażerowie mogą napatrzeć się do woli.

Czasem myślę, że mógłbym mieć to wszystko, gdybym się wybrał do gejowskiej sauny, czy dark-roomu... ale to nieprawda. Tam znalazłbym pewnie tylko samców nie w moim guście, śliniących się na myśl szybkiego seksu tu i teraz. Piękne jest to co jest naturalne, nieco może przypadkowe, nieoczekiwane. Bo co bym zrobił, gdym jadąc do pacy został zaczepiony przez jakiegoś napalonego kolesia, który by mnie uwiódł uśmiecham i dałby do zrozumienia bym wysiadł za nim na najbliższym przystanku?
skomentuj (2)




2003-07-07 00:56:44 >> Podróże 2

Gdy M. przeczytał mi poniższy fragment, od razu rozmarzyłem się, jak to by było miło wyjechać w podróż do Indii... czy gdziekolwiek, bo jak na razie mogę liczyć tylko na podróże komunikacją miejska do pracy i z powrotem. Nie są one aż tak ekscytujące jak podróż autokarem w Indiach. Jestem już trochę zmęczony tą codzienną monotonią. Rzadko moja głowa ląduje w czyimś kroczu, choć dokładnie pamiętam pewną sytuację sprzed lat, kiedy w Warszawie kursowały jeszcze trolejbusy. Chodziłem wtedy do podstawówki. Właśnie wracałem ze szkoły czy religii i wcisnąłem się do jakiegoś zapchanego trajlusia. Wylądowałem chyba na ostatnim schodku, wyżej stał jakiś chłopak w niebieskich dżinsach. Jego rozporek miałem na wysokości swoich ust i nie bardzo mogłem odwrócić głowę, by na niego nie patrzeć. Właściwie bardzo mnie to zainteresowało. Dżinsy obcisłe, więc po lewej stronie rozporka kształtował się lekki wzgórek. Intrygowało mnie, co by się stało gdybym go dotknął. Czy chłopak by zareagował?. Wydawał się bezbronny wobec mojej zachcianki. Ręce miał zajęte, musiał się trzymać czegoś na górze by się nie przewrócić na mnie. Chciałem nacisnąć palcem na tę wypukłość. Sprawdzić, czy tam coś jest, czy nie jest to tylko złudzenie. Poczuć go pod palcem. Dzieliły mnie tylko centymetry, nawet nikt by tego nie zauważył. Podnieciła mnie ta myśl. Byłem tylko dzieckiem, a dziecku pozwala się na wiele. Wciąż się zastanawiam, co by się stało, gdybym to wtedy zrobił.
skomentuj (1)




2003-07-06 23:29:02 >> Podróże

"W Indiach nie można być samemu, tak jak rozumiemy to w Europie. (...) Oznacza to czasem potworne stłamszenie. Jak w autobusie, którym jechali we trójkę do Khadżuraho. (...) Tam ludzie, jedni na drugich. Skłębieni, zmaltretowani, wciśnięci w siebie, zrośnięci w ciemną masę. Nic się nie przeciśnie, a jednak wsiadają cięgle nowi pasażerowie. Trzeba przejść im po głowach. Nie da się oszczędzić nawet matek z płaczącymi dziećmi na rękach. Nie ma litości, takie są przyjęte reguły. Nikt się nie denerwuje, nie krzyczy, po prostu pcha się, popychany przez ludzi z tyłu, a ci z kolei przez tych, którzy jeszcze czekają na zewnątrz. (...)

Ludzie zajmują miejsca nawet na poręczach siedzeń. Jakiś chłopak właśnie tak podróżuje na przeciw nich, a stopy opiera na ścianie między ich głowami. Głowa Żuka jest więc dokładnie w jego kroczu. Chłopakowi nie daje się wytłumaczyć, że dla białego to krępująca sytuacja. Jest tłok, więc trzeba kombinować."

Max Cegielski "Masala" Wydawnictwo WAB, Warszawa 2002, str. 54-55
skomentuj (0)



pasywnyblog

3278602
Nie pogadasz?

czat

ksiega gosci

2010
maj
2009
listopad
maj
kwiecień
marzec
styczeń
2008
styczeń
2006
wrzesień
2005
marzec
2004
listopad
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
wrzesień
sierpień
lipiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2002
grudzień
listopad


lgbt.blog

 

.